Postanowiłem, że chyba nigdy w życiu nie zostanę polonistą!
Jest piątek, 8:00. Lekcja języka polskiego. Wszyscy odliczają minuty do końca tego najkoszmarniejszego pełnego zgrozy sprawdzianów, kartkówek i odpowiedzi tygodnia. Nauczycielka od początku lekcji wystawiała oceny, więc my "grzecznie" zajmowaliśmy się samymi sobą. Nagle Owca podniosła rękę w celu zapytania o coś na pewno głupiego i niedorzecznego.
-Czy ja mogę zgłosić się do odpowiedzi z inwokacji?- czy ona nie może trzymać języka za zębami? Jak zaraz do niej wstanę to...
-A to ja was z tego nie pytałam?
-No nie, dlatego się zgłaszam na ochotnika- rzekła Owca nadęta dumą zadzierając swój orli nos do góry.
-No to w takim razie zanim wystawię wam stopnie popytamy się z inwokacji do "Pana Tadeusza". Jacyś chętni?- Ręka Owcy znowu wystrzeliła wysoko w górę, a sama zrobiła błagalną minę.- Ktoś jeszcze? Może...- i tu ta chwila niepewności i próśb do Boga "tylko niech nie bierze mnie!"-...może panna Nowicka.
-Niestety nie miałam możliwości nauczenia się bo...- Nowicka próbowała nieudolnie się wytłumaczyć.
-Nie interesuje mnie dlaczego się pani nie nauczyła.- powiedziała bardzo spokojnie polonistka nie dając się zdenerwować.- Proszę usiąść. W takim razie zapraszam... pana Derkacza.
Blade poty mnie oblały. Na śmierć zapomniałem o tej inwokacji. No jak Nowickiej się udało to może ja też się jakoś wytłumaczę? Spróbuję to załatwić dyplomatycznie.
-No ja także muszę z wielkim smutkiem stwierdzić, ze nie umiem.
Kobieta wstała, zdjęła okulary i zrobiła groźną minę.
-Klaso pierwsza b na czele z panem Derkaczem i panną Nowicką! Czy państwo sobie wyobrażają, że bezkarnie się nie będą uczyć na mój przedmiot, a ja będę to pobłażała? To wy znacie takie słowa jak pipa, dupa, cycki, a inwokacji do "Pana Tadeusza nie znacie? To jest polska młodzież? Humaniści za dychę! Co to to nie moi państwo!
-Ale pani profesor...- Nowicka próbowała uratować sytuację, ale nie koniecznie jej wychodziło.
-czy ty moja panno masz czelność jeszcze ze mną rozmawiać? Ja nie mam najmniejszego zamiaru, bo nie jest panna w takim razie na moim poziomie intelektualnym! Zejdźcie mi oboje z oczu, najlepiej opuście klasę.
-Ale...
-Wyjdź!
Nie trzeba było nam długo powtarzać. Opuściliśmy salę i zamknęliśmy za sobą drzwi.
Nawiasem mówiąc to nie wiedziałem, że w toalecie męskiej podczas lekcji jest tyle osób. Jedni siedzą na umywalkach i o czymś dyskutują, drudzy grają na podłodze w karty, a jeszcze inni w kącie palą papierosy. Otworzyłem pierwszą z brzegu wolną kabinę, a w środku ku mojemu zdziwieniu siedziało na toalecie dwóch chłopaków chyba z trzeciej klasy i namiętnie się całowali. Jeden z nich spostrzegł mnie i jak gdyby nigdy nic powiedział:
-Jak chcesz to się możesz przyłączyć!- stanąłem jak wryty i nie wiedziałem co powiedzieć.
-Nie dzięki, może innym razem.- odparłem zupełnie zaskoczony.
-Nie ma sprawy. Jak będziesz chciał to wal jak w dym.
-Spoko.- I zamknąłem drzwi nie chcą przeszkadzać już kolegom więcej.
Wiedziałem, że moja szkoła jest nad wyraz tolerancyjną i, że chodzą tu różne indywidua, ale nigdy do tej pory aż tak tego nie doświadczyłem.
niedziela, 17 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Mając Nowicką na u boku nie doświdczyłeś obcowania z indywidualistką? Ach, no tak przecież jej 'drobne' odchyły nikogo z jej bliższego otoczenia już nie dziwią ;d
OdpowiedzUsuńmaniakalna
Typ Owcy jest najgorszy. To lizusy, które są zdolne sabotować działanie reszty klasy, byle tylko się pokazać nauczycielowi. I jeszcze uważają, że to słuszne. Nie zazdroszczę, bo to wróży, że będą inne takie wyskoki.
OdpowiedzUsuńCałujący się koledzy w toalecie? A myślałem że zamykanie męskiej łazienki u mnie w szkole jest dziwne..
Do Shaggy:
OdpowiedzUsuńW historii nazywamy to "Syndromem Kozła Ofiarnego". Zawsze zwala się winę na tego "innego" - osobę, która różni się od reszty grupy: charakterem, sposobem bycia etc. To, że ktoś jest taki a nie inny, to nie znaczy wcale, że jest gorszy. "Owca" to osoba potępiana i niezrozumiała przez rówieśników. Po kilku stronach tekstu oceniasz człowieka... Wybacz, ale to "myślenie typowego Polaka - nie wiem, ale muszę o tym powiedzieć"
D.M